User blog: Arek Arek

Page:  1  2  ()
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Sunday, 29 May 2016, 2:25 PM
Anyone in the world
Tragiczne jest to, że „obywatel” polski, nie ma nic przeciwko daniu, nie lubianym policjantom, po łapach. I nie ważne jest, czy słusznie im się to należy.
My Polacy, nie lubimy ładu i porządku. Nie lubimy też wielu innych rzeczy, charakteryzujących społeczeństwa cywilizowane. Azję mamy we krwi.
Mój komentarz
Zmodyfikowałbym to stwierdzenie. Polacy lubią ład i porządek, tylko inaczej go sobie wyobrażają, a z wyobrażenia tego wynika stosunek dużej części Polaków do prawa (mniejszości pewnie). Prawo ma być podległe dobru narodu, czyli sprawiedliwość musi być dla Pawlaka, a państwo musi być silne, by panował w nim porządek, tylko, żeby nie sankcjonowano Pawlaka gdy złamie prawo, bo on przecież ma dobre intencje.Moim zdaniem bardzo cenne jest odwołowanie się w dyskusjach o demokracji w Polsce czy szerzej do Monteskiusza – bez wzgledu z jakiej pozycji politycznej kontestuje się współczesne modele demokracji.
Przecież jeśli zwracamy uwagę na jej lipny, fasadowy charakter to też przed oczami mamy model Monteskiusza, który jest dla nas miarą realnej, dobrze działającej demokracji. Inaczej – fasadę demokratyczną krytykujemy z pozycji Monteskiusza.
Tak jak Monteskiusz z perspektywy swego modelu ustrojowego krytykował absolutyzm torując drogę wielkiej rewolucji francuskiej.Kto panu redaktorze naopowiadał, że polskie zrywy były na ogół zwycięskie. Przecież Polska (i wiele inny europejskich państw) powstała, a raczej była rezultatem przebiegu I wojny światowej. Jeśli założymy, ze Polska była całkowicie niewolna i pod radziecką okupacją, to przecież wolność odzyskała w wyniku załamania się imperium zła. Na rezultat I wojny, a także następstwa rozpadu CCCP złożyło się mnóstwo czynników. Jednym z nich było oczywiście dążenie części Polaków do stworzenia Polski całkowicie niepodległej. Nie chcę tym ludziom odbierać najmniejszej zasługi w tym dziele, ale bądźmy realistami.
Reszta polskich zrywów, licząc od pierwszego rozbioru, była klęskami.
Doceniam to, że w pierwszym akapicie tego felietony pisze pan jasno, że Europa oficjalna , a od siebie dodam zwykłych obywateli Europy interesujących się polityką, widzi Polskę jako stronę konfliktu. O PiS-ie tam nikt nie wspomina.
Niedawno rozmawiałem z grupą młodych i nie całkiem głupich ludzi, którzy bezkrytycznie połknęli propagandowy zabieg rządu o donoszeniu na Polskę do Brukseli. Poradziłem im zajrzeć do sieci i wyłowić z niej teksty polskich polityków z lat 50-tych i 60-tych, a następnie wyciągnąć wnioski. Nie wiem, czy to zrobią, ale nic innego mi do głowy nie przyszło, żeby zmienić ich pogląd na tą sprawę.
W jednym z czytanych ostatnio gdzieś tekstów „odkryłem” przyczynę barku ciągot lewicowych młodego pokolenia Polaków i Europejczyków. Prawda jest jak zwykle banalna. Wszystkie postulaty lewicy zostały już mniej więcej zrealizowane: bezpłatne szkolnictwo, służba zdrowia, system socjalnych zapomóg. Te cechy, które polska prawica zwykła nazywać lewactwem, w krajach UE przeprowadziły nierzadko rządy prawicowe.
Młodzi lubią się przeciwstawiać, więc walczą z demokracją, która zabrania im hajlowania. Każe im być poprawnym, a oni chcą być niepoprawni. Itd.
Na koniec zapodam jeszcze jedną fajną rzecz z czyjegoś tekstu: ” W Polsce najszybciej zmienia się przeszłość”.
Tę ostatnią zasadę zaczerpnięta z ludowej wyobraźni wprowadzono z całą bezwzględnością do nowej ustawy o prokuraturze (dzieło ministra sprawiedliwości Ziobro?), gdzie skromny przepis mówi, że może być nie karany ten obywatel śledczy, który popełnił czyn karalny, ale popełnił go w dobrych intencjach. Ten przepis ilustruje doskonale, jak PiSowcy rozumieją prawo oraz demokrację (równość wobec prawa).
 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Sunday, 29 May 2016, 2:23 PM
Anyone in the world
Monteskiusz żył w realiach XVIII wieku.
Opisywał model idealny według siebie, przystający do tamtego okresu, poziomu rozwoju.
Idiotą jest ten, kto tą formułę będzie stosował bez modyfikacji do całkowicie innych realiów XXI wieku.
Kompletny anachronizm.
Takim samym anachronizmem jest Szariat we współczesnym świecie, czy próba stworzenia państwa wyznaniowego.
Nie ta epoka, wiedza, środki techniczne, poziom rozwoju przemysłowego.
Model przystający do współczesności dopiero będzie stworzony, stąd paroksyzmy starego i poszukiwania przystających do realiów rozwiązań.PIS nie działa w próżni; słupki im rosną, bo przeciętny Polak nie ma nic przeciwko metodom ich działania, a nawet je popiera.
Ostatnia hucpa jaką odstawił Błaszczak, zamiast spowodować zapalenie się czerwonego światełka, wzbudza raczej poparcie dla jego działań – nie będzie policja bić porządnych obywateli.
W Polsce demokracja jest rozumiana, że wszystko wolno – nic poza tym.
Tragiczne jest to, że „obywatel” polski, nie ma nic przeciwko daniu, nie lubianym policjantom, po łapach. I nie ważne jest, czy słusznie im się to należy.
My Polacy, nie lubimy ładu i porządku. Nie lubimy też wielu innych rzeczy, charakteryzujących społeczeństwa cywilizowane. Azję mamy we krwi.strona www pokój zagadek Warszawa , zagadki do rozwiązania, escape room Warszawa pokój ucieczek, room escape Warszawa, ucieczka pokój escapklimatyzacja Warszawa     klimatyzacje wentylacja Warszawa

pomiary wydajności wentylacji    pomiar wentylacji  pomiary skuteczności wentylacji klimatyzacja klimatyzacja Wilanówklimatyzacje
klimatyzacja Warszawawentylacja Warszawa klimatyzator
pomiary wydajności wentylacjipomiary skuteczności wentylacji klimatyzacja
klimatyzacja Wilanów  klimatyzacje Mokotów   klimatyzacja Warszawa taniowentylacja Warszawa tanio

Odeszły w cień poprzednie formy sprawowania władzy- królowie bogowie, feudalizm, monarchie absolutne i konstytucyjne.
Za każdym razem bronione przez tracacych znaczenie, wpływy, majątki. Dzisiaj oglądałem zestawienia. I nie jest tak źle. Owszem, skrajna prawica jest tu i ówdzie popularna, ale nie jest to jakiś ogólnoeuropejski wzrost znaczenia — gdy w jednym kraju jej rośnie, to w innym spada. W zasadzie ciągły wzrost to przypadek wyłącznie polski (choć nadal nie jesteśmy jakimś europejskim liderem w tej mierze — tu królują Węgry).
Natomiast z zestawień rysuje się jakiś kryzys partii centrowych (centroprawicowych i centrolewicowych). Ale też kryzys, a nie ostateczna katastrofa.
Monteskiusz opisywał model wypracowany przez stulecia w Zjednoczonym Królestwie. I, o ile jestem przekonany, że modele należy aktualizować, to nie lekceważyłbym tego co miał on do powiedzenia zwłaszcza, gdy przyrównamy jego model do współczesnej Polski. Bo w modelu chodzi o równowagę władz, a w naszych sporach z Monteskiuszem (choć mało kto go czytał w Polsce, jak i Twój wpis o tym świadczy) nie chodzi o nową, lepszą równowagę, ale przeciwnie — o zniesienie ograniczeń.
A ja uważam, że jesteśmy państwem przejściowym — między modelem zachodnim, a wschodnim. Czyli mamy, mimo wszystko, lepsze perspektywy na sensowną politykę niż Rosja, czy Ukraina, ale jednak gorsze niż Niemcy.
 
Oczywiście, że to kontrrewolucja i to na kilku frontach (bo i PRL bez symboliki komunistycznej; i tradycyjny katolicyzm bez teologii…), problem jednak polega na tym, że trafia ona w sytuacji, gdy prawdziwej rewolucji nie było, a raczej tylko jej nieśmiałe próby.
Myślicie że z demokracją będzie inaczej?
Tez dobiegnie kresu, wyewoluuje w jakimś nieznanym na razie kierunku.
 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Sunday, 29 May 2016, 2:22 PM
Anyone in the world
Zapomniałeś jeszcze wspomnieć o innych ośrodkach władzy w demokracji , której także mają duży i bezpośredni wpływ na życie ludności . Takie np. związki zawodowe dzięki układom taryfowym mają bezpośredni wpływ na warunki pracy i zarobki pracodawców.
Finansowane przez CIA , NGO właśnie są na najlepszej drodze do doprowadzenia do upadku TTIP, które przecież miało być kolejnym narzędziem dominacji naszego życia , przez międzynarodowe korporacje.Demokracja to PROCES wyłaniania i równoważenia się wpływów ośrodków decyzyjnych- róznego rodzaju. I oczywiście, walka o INTERESY tych osrodków.
Ten kto tego nie jest w stanie pojąć, nie jest zrozumieć współczesnego świata.
Kompletnie abstrahujecie od lobbystów, finansistów, korporacjonistów, wszechwładzy kreacji medialnych, propagandy i agitacji.
Ten caly splot czynników wpływa na decyzje brukselskich na przykład biurokratów, średnio reprezentujących społeczeństwa i ich interesy.
Władza korumpuje nawet najszlachetniejsze jednostki.
Bezkarność, rozzuchwala.
I za każdym razem, elity które odrywają się od korzeni, problemów zwykłych obywateli, są karane.
Jedyną przewagą demokracji jest, że na ogół bezkrwawo usuwa się szkodniki polityczne.
Innych przewag, jakoś nie dostrzegam.
Demokratyczne kierowanie małymi populacjami- do kilku milionów- jest możliwe.
Szwajcaria, państwa skandynawskie, są tego przykładem.
Po przekroczeniu jakiegoś progu, jest to niewykonalne.
Zbyt wiele sprzecznych interesów, wzajemnie znoszących się wektorów sił działających na wybrańców.
I odpowiednio sprokurowane przepisy prawa, selekcjonujące możliwość wyboru odpowiednich ludzi przez społeczeństwo.
Cenzus partyjny, listy wyborcze, dostęp do mediów, funduszy, organizacji wspierających, struktur- to nie demokracja, to łowienie przez możnych tego świata figurantów mających reprezentować ich interesy.
Bez ponoszenia przez nich odpowiedzialności za cokolwiek poza stanem własnego konta.Mnie od jakiegoś czasu po głowie jeszcze jedna analogia: Historia daje przykłady reformacji i kontrreformacji, albo rewolucji i kontrrewolucji. To, z czym mamy do czynienia to klasyczny atak kontrreformacji a tutaj w szczególności powrót kołtuństwa, które próbuje odwrócić wszystkie zmiany cywilizacyjne i wrócić do swoich wyobrażeń z rzekomo szczęśliwego dzieciństwa bo nie dorasta, jak piszesz, i nie chce dorastać do dzisiejszych czasów.
Dziwi mnie też jedno: paniczny strach przed wyjściem na szerszy świat i nowoczesność okazywany tutaj w formie nienawiści i wyzwisk wobec Unii. Za rzekomą biurokrację i narzucanie rozwiązań. Ciekawe przy tym, że wystarczy porównać biurokrację w Polsce i w Unii. Choćby ostatnio znoszenie opłat roamingowych czy wprowadzanie jednolitych zasilaczy sieciowych. W miejsce patrzenia w przyszłość od 20 lat bzdury o krzywiźnie bananów.
A narzucanie rozwiązań: No to dlaczego wszyscy czekają, że KE narzuci Polsce poszanowanie prawa, które to Polacy sami sobie w wyborach schrzanili.pomiary wydajności wentylacji  klimatyzatory    klimatyzacja LGmontaż wentylacji klimatyzacja klimatyzacja Mokotów  splity   tanie klimatyzacje

klimatyzacja Warszawa   wentylatory   wentylacja Warszawa
serwis klimatyzacji Warszawa  serwisy przeglądy okresowe klimatyzacji   klimatyzacja przeglądy klimatyzacji Warszawa   www klimatyzacje  escaperoom Warszawa zobacz jak wyglądają atrakcje Warszawa  linki link

Demokracja to jest rzeczywiście gra wielu i różnych ośrodków wpływów i władzy , także tych pozaparlamentarnych, które są w ciągłym ruchu i w których grze w idealnej sytuacji , demokracja spełnia rolę normatywną , porządkującą.
W systemach totalitarnych tych problemów nie ma.
 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Sunday, 29 May 2016, 2:20 PM
Anyone in the world
Zamiast „orzel i reszka” powiedzialbym raczej maz i zona. Widzimy w tym momencie w Polsce sado-masochistyczne malzenstwo, ktore przestalo juz dbac o pozory i prowadzi wojne, nie przejmujac sie sasiadami.
Agresywny maz (PiS) bezlitosnie oklada swoja zone (opozycja). Kiedy zaniepokojeni sasiedzi wzywaja policje, maz szantazuje zone zamknieciem jej w piwnicy, albo wypedzeniem z domu – a ona wklada ciemne okulary i mowi policjantom, w wszystko jest w porzadku, ze maz umyl podloge i ona kilka razy sie wywrocila i obila ze wszystkich stron.teoretycznie, suwerenność oznacza autonomiczne decydowanie o priorytetach polityki wewnętrznej i zagranicznej, samodzielne ich określanie, definiowanie interesów kraju.
Na jakim etapie jesteśmy, przy takim sformułowaniu definicji?
Czy cele realizowane przez nasz kraj, służyły naszym, czy cudzym interesom?
Każdy może bilans zysków i strat polityki 25 lecia przeprowadzić…..
Osobiście sądzę, że decyzje polityczne nam dyktowano, wbrew naszym żywotnym interesom.
Demokracja to piękny- teoretycznie- konstrukt.
Władza sprawowana przez lud, poprzez jego przedstawicieli, dla jego dobra.
Jak wygląda to w praktyce, również obserwujemy.
Rozczarowanie demokracją i jej przedstawicielami na całym świecie omal, spowodowane jest faktem, że nasi przedstawiciele reprezentować zaczęli nie interesy ludu, tylko sponsorów kampanii wyborczych.
I ten rozdźwięk zacznie być usuwany- za pomocą wyborczej kartki, albo innymi metodami.
Lud biednieje, jego kosztem wzrasta majątek lobbystów i sponsorów.Nie mogę się zgodzić z tezą red Passenta, że konflikt polityczny w Polsce (z KE w tle) toczy się między pryncypialnymi demokratami a zwolennikami równie pryncypialnie pojmowanej suwerenności.
To tylko wygodne pozy pozwalajace stronom konfliktu pompatycznie sie nadymać i nadawać swym działaniom pozory bezinteresownej walki o wydumane wartości. To tylko polityczny kamuflaż.
Tak więc nie przywiązuję większej wagi do poufnych negocjacji z KE o których pisze red Passent.
No bo jeśli negocjacje rozwiązałyby konflikt o Trybunał to na jakim polu konflikt między Pisem a Antypisem miałby się w przyszłości toczyć?
Przecież walka o dość abstrakcyjny wycinek rzeczywistości politycznej, jakim jest TK, dla obu stron konfliktu jest najdogodniejsza.
Chocby dlatego, że pozwala unikać innych, mniej wygodnych tematów.Gdyby nie sprzeciw znacznej części społeczeństwa (ujawniany przez demonstracje i sondaże), na tyle znacznej, że nie do pominięcia przez PiSowskich wyzwolicieli oraz reakcja instytucji Unii Europejskiej, to dziś proces powstawania z kolan Polski, jak nazywają wdrażanie koncepcji PiSu prawdziwi Polacy, byłby dużo bardziej zaawansowany i tak samo chaotyczny, jak dotychczas.
PiS przeprowadza swoją „dobrą zmianę”, która szumnie jest nazywana naprawianiem Polski, bez planu A, bez planu B, po staropolsku – zamęt, badziewie, „szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na czele i? – jakoś to będzie !, itd.
PIS nie działa metodą romantyczną, ani pozytywistyczną. Romantyczną nie, bo nie ma potrzebnej zdolności moblizacyjnej, która objęłaby społeczeństwo. Pozytywistyczną nie, bo nie ma planu A ani B.
Odnoszę wrażenie, że PiS jest zaplątany w nowoczesność, we współczesność ciągnąc za sobą tradycje 19-wieczne jako dominujące, jeśli nie jedyne. Pisowcy są zdziwieni bardzo otoczeniem, w jakim się znaleźli – pragmatyzm, praca, demokracja, tolerancja, wszyscy ludzie są równi, nawet obcy. Ki diabeł to wymyślił, gdzie m jesteśmy – mówią do siebie i do narodu.
PiSowcy dolegliwie odczuwają sprzeczność między swoja statyczną – dziedziczoną niezmiennie przez set lat mentalnością, a światem, który w tym czasie został z przodu. Nie są w stanie znieść tej rozbieżności, tego dystansu bez protestu, frustracji i prób zawracania kijem Wisły. Stąd starają się propagować sentyment do przeszłości ucieleśnionej wtorby papierowe  torebka torby papierowe z nadrukiem , torebki papierowe z nadrukiem, torebki papierowe, papierowe torebki torebki papierowe producent www torby strona

strona o torbach papierowych  torebka torby papierowe produkcja i druk

torby papierowe  torebka torby papierowe z nadrukiem , torebki papierowe z nadrukiem, torebki papierowe, papierowe torebki torebki papierowe producent www torby strona o torbach   żołnierzach wyklętych, w polityce jagiellońskiej, np. doktryna ABC nieśmiało propagowana w otoczeniu prezydenta, w sentymentach do autorytaryzmu sanacji, w szlachetności celów powstańczych, we wszystkim byłym – pięknym i powabnym, by pocieszyć siebie, osłabić gorszący, deprawujący, niszczący ich ego nacisk współczesności. Współczesności, której nie rozumieją i nie chcą zrozumieć. Stąd dyskusja o demokracji i suwerenności prowadzona z PiSowskimi ideologami nie znajdzie nigdy wspólnych punktów, bo to nie byłaby dyskusja, a zderzenie przeszłości ze współczesnością, zderzenie zwycięskich klęsk z negocjacjami i konsensusem, zderzenie ora i hurra – lądujemy z procedurami, z prawem, zderzenie wartości hierarchicznego autorytarnego systemu, z wartościami demokracji liberalnej, itd.
Więc trzeba przywrócić proporcje…..
Nie moge zrozumiec, dlaczego wsrod zwolennikow partii rzadzacej sa kobiety i prawdziwi mezczyzni.
 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Sunday, 29 May 2016, 2:18 PM
Anyone in the world
Celnie to ująłeś. Poprawiłbym tylko „suwerenność narodu” na „suwerenność obywateli” bo trudno mi sobie wyobrazić suwerenność narodu (od mniejszości ?). Nie rozumiem też suwerenności od prawa… Czyżby suwerenność rządzących dawała im przywilej łamania prawa i zasad które dotąd obowiązywały. Partia która wygrała wybory ma prawo rządzić do następnych wyborów z poszanowaniem konstytucji. Konstytucję można też zmieniać (większość konstytucyjna), ale nie w sytuacji, kiedy nie przestrzega się obecnej i jest brak instytucji kontrolujacej jej przestrzeganie (TK) (ew. TK jest zdominowany przez władzę wykonaczą).
Myślę, że PIS nadaje suwerenności jakieś nowe magiczne znaczenie i teraz wszystko zaczyna się kręcić wokół tego słowa. Nie widzę żadnego dobrego powodu do koncentrowania się na suwerenności – przez ostatnie 26 lat byliśmy tak suwerenni jak nigdy wcześniej w historii i nie widać kto miałby nagle ze zwielokrotnioną siłą nastawać na naszą „suwerenność” – czyżby UE do której dobrowolnie i świadomie wstąpiliśmy 12 lat temu. „Walka” o coś o co nie trzeba walczyć to typowa „ściema”, żeby zaciemnić obraz, wzbudzić współczucie i wydębić coś kosztem innych.Przykro mi, ale przeciwstawianie demokracji i suwerenności jest bezsensowne i nie odpowiada rzeczywistości. W tym wypadku nie chodzi nawet o suwerenność tylko o powrót do pieniactwa i skrajnego braku odpowiedzialności, których wzorcem jest Polska 17 i 18 wieku. Na dodatek pisanie, że to „brykanie” to infantylizacja i sprowadzanie myślenia do poziomu piaskownicy. Pan Passent nie powinien dać się zagadać PiSowskim propagandystom i przejmować ich sposobu argumentacji ani myślenia. To właśnie byłoby bardzo niebezpieczne.
Bardzo mnie też śmieszy, kiedy czytam: „Spór między Polską a Europą”. To żaden spór, to podskakiwanie gówniarzy żyjących cudzym kosztem, którzy żadnego systemu wartości nie posiadają. To nastolatek wyciągnął kasę rodzicom i idzie suwerennie pohulać. Trochę mniej megalomanii a więcej zimnego prysznicu.Przeciwstawianie „suwerenności” „demokracji” jest pomieszaniem pojęć i skutkiem analfabetyzmu polskiego społeczeństwa, któremu nikt, żaden system oświaty nie wytłumaczył znaczenia tych słów. Nic się w poziomie myslenia politycznego w Polsce nie zmienilo od czasów konfederacji barskiej, kiedy również bito się o „suwerenność” państwa przyspieszajac pierwszy rozbiór Polski. Otóż zarówno suwerenność, które to pojecie odnosi sie do relacji z zagranicą, jak i demokracja, która kształtuje stosunki wewnętrzne, muszą iść w parze przede wszystkim z odpowiedzialnoscia za polska racje stanu. Ale do tego potrzebne jest zrozumienie tego interesu, o co w kraju najtrudniej. Jeszcze pół biedy, kiedy dba się o interes własny. Najczęście dba się o to, żeby sąsiad miał gorzej od nas.
 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Wednesday, 4 May 2016, 4:35 PM
Anyone in the world
Prawda JEST, JAK pisze kol. Skrambler, ZE Banki powinny ponosić współwinę za Obecná sytuację, gdyż przyznały kredyt osobom, Które Nie spełniały kryterium kredytu złotówkowego. Kryterium frankowe bylo Bardzo złudne, uzależnione od kursu Walut. 
Prawda JEST, ZE TYLKO Były kredyty denominowane mamy frankach, wiec Nie ma znaczenia, CZY fizyczny Frank gościł w ICH portfelu, CZY TEZ NIE. Podpisując umowę kredytową zgodziły SIĘ na to kredytobiorcy Jak ja Banki, o Mówią, ZE chcącemu Nie Dzieje SIĘ Krzywda. 
Sa osoby W, którzy na kredycie frankowym zarobiły, odpowiednio wcześniej je przewalutowując, okazało SIĘ Wiec, ZE kredyt możemy frankach Nie byl dla biednych, tylko dla cwanych. Też uważam, ZE JEST z elementem większego planu, mającego usidlić Młodych, dając im złudną Nadzieje, aw rzeczywistości czyniącego z Nich niewolników wystraszonych Utratą MIEJSCA pracy. No ale dziesięć Plan - pułapkę DALO radę ominąć, TYLKO naiwność i nadmierna skłonność zrobić ryzyka kazała wierzyć, ZE kurs bedzie Stały, zdrowie niezniszczalne, A ZAWSZE praca. O Tym, Ze kredytobiorcy Oszukani szwindlem "na Franka" posiadali zdolność kredytową znacznie przewyższającą wymogi najlepiej świadczy spłacalność Tego ewidentnego oszustwa, Lepsza niz jakiegokolwiek innego, prawdziwego kredytu. Nie bylo żadnej "skłonności zrobić ryzyka", wręcz przeciwnie, najęci robić "frankowej ubojni" naganiacze reklamowali dziesięć oczywisty przekręt Jako najbezpieczniejszy na Rynku, ZE Stabilny szczery, wkrótce przyjęcie Euro ITD. Na "przewalutowaniu" złotówek na złotówki (Finansowy cud!) Zarobił TYLKO farciarz Petru, moze Jeszcze kilku jemu podobnych, nieopacznie wkręconych przez ziomali w zabezpieczenie damade. Mnie np. Bank odmówił. Unieważnić umowy SIĘ da mi się dowcip psim obowiązkiem rządzących, współ zrobić rozstrzelania banksterów do Licze na sprawiedliwe sady, inny wyrok JEST Nie robić pomyślenia.To Wszystko zalezy Jak kto SIĘ Głęboko zakredytował. Niektórzy wzięli z zapasem na ponad 100% A INNI Mieli Wkład Własny. Jedni kupowali duuże mieszkania, Inni 50 m2 na 4 osoby. Jedni Już ledwo łapią oddech, Inni na ratę przeznaczają max 30% dochodów Rodziny. Nie NIE DA SIE Wszystkich potraktować jednakowo, co więcej poprzez gwałtowne Ruchy MOŽNÁ niektórym zaszkodzić powodując Na Przykład tymi nieprzemyślanymi posunięciami spadek kursu złotówki i utopienie Tych, wspólnie wzięli kredyt oględnie I Jeszcze Daja radę. Być moze należy pomagać Przy kredytach na mieszkanie zrobić x METRÓW kwadratowych na Glowe, powyżej celu zmartwienie nierozważnych udających klasē Wyższej. Nie należy zapominać o sensownej rowniez upadłości konsumenckiej (Teraz Chyba TAKA Mamy - nie wiem, Nie upadałem) i tańszym niz Kredyt wynajmie mieszkań. Ale czynszówek Nikt Nie buduje od Czasów Komuny. Były obiecanki "3 Miliony mieszkań" Ale na obiecankach SIĘ skończyło. No ale jakby wcześniej Były tanie mieszkania do wynajęcia Nie mielibyśmy bomby frankowej, Masy robocze byłyby bardziej mobilne i Niezależne, ciemnym piwem mniej byłoby Zysków z udzielonych Kredytów. Przez 25 lat Nikt na serio Problemu Mieszkaniowego Palcem Nie tknął - Były Jakieś Przymiarki TBS. - Ale do Okruchy Rynku  chwilówki Internecie  szybkie chwilówki  internetowe chwilówki  tanie szybkie chwilówki

chwilówki przez internet  darmowe pożyczki chwilówki  chwilówki internetowe  pożyczki Internecie  chwilówka na raty  chwilówki rozłożone  chwilówki ratalne  USD w kredycie chwilówki z płatnością ratalna kredyty płatne  ratalne chwilówki bankowego  linku kredyty pożyczki itd  ratalne chwilówki Pieniadze raty  chwilówki na raty pożyczki kredyty  chwilowki Ze spłatą ratalna Spata, kredyty  ratalnie Kredyt  chwilówki ratalne chwilówki po niebieskiej Stronie  pożyczki ratalne Pieniądze rata  chwilówki na raty spłata kretyowa dla mas chwilówki Internecie pożyczki bankowe, raty  chwilówki internetowe www banku rata chwilówka ratalne chwilówki rata banku kredyt  chwilówka Internecie pożyczki dla niezamożnych www chwilówki banku najlepszych Kredytów chwilówka internetowe Bank i kasa  chwilówki DOSTEPNE online, kasa na spłatę chwilóek  chwilówki na raty pożyczki w Internecie  chwilówki ratalne USD w Kredytowej ofercie  chwilówki na rok NAJLEPSZE kredyty dla bezdomnych ratalne chwilówki bankowego Nam NIE DAL
 Miejskie uciec  Link`s zrobić Zabawy Strona www , Ocen nasza zabawe   escaperoom  CHC ucieczki  pokoj ucieczek uciec , atrakcje dla Rodziny  escaperoom , TYLKO fajna zabawa www  zabawa pokoje zagadek   Ucieczka Warszawa   zabawye    W związku z powyższym, Nie ma co liczyć na inerwencję Panstwa, gdyż Nasz budżet przez TEGO NIE wytrzymał, ja z Kolei w formie moich podatków nie zamierzam płacić za lekkomyślność innych. W sądach Banki wygrają Z Uwagi na wyzej przytoczone Argumenty. Unieważnić umów SIĘ NIE DA, A bankierów roztrzelać Tym bardziej smile Jedynie co mozna, ABY "wkręcić" Banki za współodpowiedzialność w niektórych, Indywidualnych umowach, piwa i Marne szanse, Chyba, Ze kredytobiorcy udowodnią SWOJĄ niepoczytalność w momencie podpisywania umowy.

 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Wednesday, 4 May 2016, 4:32 PM
Anyone in the world

Żeby cokolwiek zrobić z tym fantem, to trzeba najpierw mieć podmiotowość państwową, kontrolę nad podażą swojej własnej waluty i realnie kontrolować przynajmniej "polską" część sektora finansowego na terenie RP. Na dzisiaj nie ma mowy o żadnym z powyższych, a więc cała dalsza dyskusja pt. "Co robić?" (nb. tow Lenin ewidentnie wiecznie żywy :z felietonu jasno wynika i wielokrotnie to podkreślono, że opisani w nim kredytobiorcy porwali się na swego rodzaju hazard, albo po prostu przeinwestowali, zbyt pochopnie oceniając swoje możliwości. Wydaje mi się, że przede wszystkim nie można w kwestii tzw. "frankowiczów" stosować dla nich wszystkich jednego wspólnego mianownika. Poza przypadkami losowymi problemy z obsługą takiego kredytu mają w zasadzie kredytobiorcy, którzy generalnie ... nie dostaliby żadnego innego kredytu. Paradoks czy zaplanowana / oportunistycznie wykorzystana pułapka systemowa? Wypadałoby zamiast poszukiwania W FIANASACH PUBLICZNYCH uniwersalnego, skodyfikowanego panaceum dla wszystkich frankowiczów POTRAKTOWAĆ ICH INDYWIDUALNIE, choćby na zasadach zbliżonych do definicji upadłości konsumenckiej. Niemniej istotne jest symetryczne potraktowanie obu stron umów kredytowych. Jeżeli bowiem potencjalny jeszcze "frankowicz" ubiegając się o wiadomy kredyt nie spełniał wymogów uzyskania INNEGO podobnego kredytu - a tak w rzeczywistości było - udzielając mu kredytu we frankach BANK de facto przyjął na siebie współodpowiedzialność za nietrudne tak do przewidzenia, jak i do wyliczenia (zwykła kalkulacja ryzyka / symulacja w arkuszu), już nawet nie ryzyko, ale wysokie prawdopodobieństwo, jedynie mniej lub bardziej odległych w czasie problemów (jak można realnie przewidzieć zmienne warunki ekonomiczne dla okresu 20-30 lat?) z jego spłatą. Zaistniała sytuacja jest bardzo analogiczna do tej, która wywołała kryzys finansowy w USA około 2008 r. Tam również udzielano kredytów na nieruchomości na tzw. bicie pulsu - dostać kredyt mógł prawie każdy. Różnice to skala zjawiska i konsekwencje. Można by pomyśleć, że strona bankowa w przypadku frankowiczów cynicznie korzysta z przewagi swojej pozycji finansowej i obowiązującego u nas porządku prawnego. Ile to już czasu temat tzw. pomocy frankowiczom żyje własnym życiem? Moim zdaniem jak dotąd wszyscy, którzy cokolwiek w tej sprawie zdziałali, próbowali zdziałać, obiecali zdziałać, albo tylko używali sprawy dla własnych, autonomicznych i w ogóle z kredytami nie związanych celów - konserwują marazm wygodny tylko dla strony bankowej, a przy okazji odsuwają trudne wyzwanie poza horyzont zdarzeń istotny dla tzw. decydentów - no przecież ze zrozumiałych obowiązkowo dla wszystkich przyczyn obiektywnych, prawda? Uważam, że niezależnie do samodzielnego w dużym stopniu wmanewrowania się w obecne kłopoty przez kredytobiorcę, skala - nazwijmy to: procederu - powinna spowodować zdecydowane i konkretne działania "z urzędu". W końcu udzielenie również TAKICH kredytów jest zaliczane w bilansach banków po stronie zysków, ich pracownicy / pośrednicy pobrali za to prowizje/premie, banki i ich pracownicy zapłaciły państwu stosowne podatki - o korektach czy zwrotach nikt dziś nie mówi.Jak można przewalutować PLN na PLN? Nikt z tych ludzi dostał ani pół franka, kredyty były w PLN, a tylko oszukańczo indeksowane do CHF. Cały patent jest obliczony na zniewolenie niesprawiedliwym długiem rodzącej się w Polsce klasy średniej, to zwykły sabotaż z premedytacją za sprawą ordynarnego oszustwa bandy złodziei, która manipuluje kursami walut na świecie jak chce i w USA, GB, Szwajcarii, czy na Węgrzech płaci za to gigantyczne kary po procesach, choć powinna zostać rozstrzelana. Państwo polskie musi – to psi obowiązek urzędników, a nie postulat - te "kredyty" natychmiast unieważnić, a bankierów, którzy ich udzielali co najmniej wsadzić do kryminałów na długoletnie wyroki, z Mateuszem Morawieckim włącznie. Banki na pewno wiedzą, kto rzeczywiście ma kłopoty, czyli komu ew. TRZEBA pomóc. Zamiast więc wymyślać kolejne wersje ustaw itp. epistoł, rzucać w przestrzeń publiczną ułudne obietnice pomocy po to, by zaraz odnaleźć co najmniej dwa powody prawne na przeszkodzie realizacji, miast bić medialną pianę i trwonić czas (a odsetki i tak lecą) - ustalmy najpierw z mocą wyroku sądowego, jaki rzeczywiście udział w dzisiejszych konsekwencjach udzielenia kredytów (np. tym, którzy w innej opcji by nie dostali,) bez oparcia o racjonalne przesłanki możliwości ich spłaty ponoszą banki. Prawne uznanie współudziału prawdopodobne zakończyło by stosowanie figury "pomoc dla frankowiczów" w opcji bezwzględnie dla nich wszystkich, czyli w zasadzie .. klimatyzacja Warszawa wentylacja Warszawa
pomiary wydajności wentylacji pomiary skuteczności wentylacji klimatyzacja klimatyzacja Wilanów klimatyzacje
klimatyzacja Warszawa wentylacja Warszawa
pomiary wydajności wentylacji pomiary skuteczności wentylacji klimatyzacja
klimatyzacja Wilanów klimatyzacje Mokotówklimatyzacja Warszawa tanio wentylacja Warszawa tanio
pomiary wydajności wentylacjiklimatyzacja LG montaż wentylacji klimatyzacja klimatyzacja Mokotów tanie klimatyzacje
klimatyzacja Warszawa wentylacja Warszawa
serwis klimatyzacji Warszawa przeglądy okresowe klimatyzacji klimatyzacja przeglądy klimatyzacji Warszawa klimatyzacjenikogo. Ale oczywiście -zaraz podniosą się głosy, że tak się nie da, że nie ma przepisów, etc. Nie ma przepisów, ustaw? Kurcze, w sejmie "dają radę".jest jałowa. A tragiczne przykłady tego, jak jakimś NINJA (bez obrazy i lekceważenia tragedii tych ludzi, każdy chce gdzieś i jakoś mieszkać) nie wystarcza na ratę, są tylko wdzięcznym tematem dla prasy.

 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Wednesday, 4 May 2016, 4:29 PM
Anyone in the world

Piszecie - "A szkoda, bo w czasie kampanii wyborczej Agata Duda wypowiadała się częściej. Twierdziła na przykład, że nie obawia się prezesa PiS. I że chce być „dobrą pierwszą damą”." - wypowiedziała się w czasie kampanii dwa razy to rzeczywiście częściej ale wasz artykuł sugeruje jakby wypowiadała się często w czasie kampanii a teraz wyjątkowo zamilkła - Zauważyłem że media wybiórczo posługują się prawdą - zarówno lewicowe jak i prawicowe - najważniejsze jest szczucie jednych Polaków na drugich. Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Też uważam, że media (i te tzw. prawicowe, czy proPiSowe i te tzw. lewicowe) w zasadzie nie tyle informują, co zajmują się propagandą. Przedstawiają informacje w sposób wybiórczy jednocześnie prezentując gotową ich interpretację,przy czym kierunek interpretacji jest w pełni przewidywalny. Rozumiem, że jeśli ma się jakiś światopogląd, to trudno jest uciec od subiektywnego spojrzenia. Jednak nawet wówczas w pełni możliwe jest dążenie do obiektywizmu, jak i przedstawianie faktów w sposób rzetelny i uczciwy wobec czytelnika. W Stanach żona prezydenta zostanie prezydentem, bo tak zadecydowali "kierownicy" politycznego biznesu , zwanego demokracją. 

W Polsce można by pominąć całą kadencję i mianować prezydentem naszą Pierwszą Damę. Tak sobie myślę, jeżeli miałaby mówić i robić tak jak jej niezłomny mąż to lepiej niech milczy. Dziwię się, że jeszcze wisi u jego boku. To wstyd mieć męża bojącego się nawet puścić bąka bez zgody prezesa wszystkich prezesów!
To byłby precedens na skalę globalną. 
Po co przechodzić przez mękę całej kadencji, jak można od zaraz mieć ładną i mądrą kobietę na stanowisku prezydenta. 
Prezes by miał godnego i eleganckiego przeciwnika, a naród piękną i mądrą głowę państwa. escape room pokój do ucieczek room escape najlepsze atrakcje dla rodziny escaperoom mamy tu tylko fajna zabawa www urodziny dla dzieci zabawa pokoje zagadek escape room Warszawa zabawy miejskie room escape link do zabawy strona urodziny www, oceń naszą zabawę escaperoom chce się pobawić w Warszawie
Media wskazują, że to określeni politycy są odpowiedzialni za wzajemne szczucie Polaków na siebie. Jednak i media, podobnie jak politycy, dzielą ludzi na tych lepszych i gorszych. Język, którym posługują się publicyści w szczególności, gdy opisują osoby o poglądach innych, niż ich własne lub przekonania tychże osób nierzadko jest obraźliwy, pełen sarkazmu, poczucia wyższości. 
Taka postawa nie tylko nie sprzyja łagodzeniu konfliktu, lecz go zaostrza.
 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Sunday, 24 April 2016, 4:18 PM
Anyone in the world
Nie dla wszystkich bylo czyms normalnym. Isabel la Catolica nie zgodzila sie na niewolnictwo Indian w swoich koloniach amerykanskich, powodowana moralnoscia chrzescijanska. Inna rzecz, ze wobec niewolnikow pochodzacych z zewnatrz podobno nie wykazywala jednoznacznej postawy. Tak czy owak dopuszczalnosc niewolnictwa nie byla oczywista dla wszystkich katolikow.Powinno sie chociaz probowac naprawiac stare krzywdy. Bo krzywda, chocby nie wiem jak stara, pozostaje zawsze krzywda.
Jak widac amerykanscy jezuici cos tam robia.
Wyrzuca pan prpuratom zlo i haniebna przeszlosc polskiej arystokracji ale najwieksze w XX wieku zrodlo zla, czyli komunizm, kwituje pan zaledwie jednym zdaniem, ze byl zly.
A czy widzial pan kiedys chociaz jednego starego komuniste, bedacego swego czasu na jakims eksponowanym stanowisku, najlepiej jakiegos resortowca czyli aktywnego czlonka aparatu przymusu, ktory uderzylby sie w piersi? Nie mowiac juz o probie naprawienia zla np. w postaci zwrotu majatku zrabowanego w procesie uwlaszczenia nomenklatury?
Nie widzal pan ani o takim nie slyszal?
Ja tez ani nie widzialem ani nie slyszalem.
Slyszalem jednak – i to od samego Leszka Millera – ze komunizm byl dobry i ze nalezy bronic jego dorobku. Czyli cos przeciwnego do tego, co dzisiaj probuje nam pan tutaj napisac.
No wiec jaki byl ten komunizm i jego aparat przymusu, dobry czy zly?
A jezeli byl – jak pan twierdzi – zly, to dlaczego po jego odejsciu nigdy nie przeprowadzono u nas uczciwego odszczurzenia kraju w postaci dekomunizacji albo chociaz uczciwej lustracji? A przypomniec panu tylko chcialem, ze jednym z czolowych oredownikow odrzucenia wszelkich lustracji i zamurowaniu IPNu na 100 lat byl pewien redaktor. Niejaki Jacek Zakowski.
Tak tak. Dobrze pan kombinuje panie redaktorze. Ten sam Jacek Zakowski, ktory pisze nam teraz tutaj ze „Oczywiście komuna była zła.” Ale, widzi pan, z tymi redaktorami to tak juz jest, ze napisza co prawda otwartym tekstem ze „komuna była zła” ale gdyby zapytac sie ich o nazwiska tych, ktorzy ta komune u nas wprowadzili i przez pol wieku stali na jej strazy, to zajakna sie jeszcze o Lenine i Stalinie, moze troche o Bierucie, Gomulce, opluja Gierka i na tym koniec ale gdyby tak poprosic o nazwiska czolowych resortowych opresorow z lat ’80 to uslyszymy glucha cisze. A gdyby tam ktory domagal sie aby resortowe dzieci probowaly jakos tam naprawic krzywdy wyrzadzone przez swoich resortowych rodzicow to wtedy go sie…
Wiec kierujacy sie instynktem samozachowawczym redaktorzy milcza i narod sam musi glowkowac: Olejnik, Kublik, Michnik, Passent, Kiszczak, Jaruzelski, Siwicki, Rakowski, Urban… mowia panu cos te nazwiska?
Amerykanscy jezuici bija sie w piersi – to prawda. Ale czy przez to cala Ameryka sie oczyszcza? Na pewno nie. Jezuici przekazali na poludnie raptem 200 dusz i dzis robia z tego problem. I slusznie, ale jest to kropla w morzu w porownaniu z tymi 3 milionami niewolnikow, ktorzy zostali upolowani w Afryce, przewiezieni przez Atlantyk i sprzedani, glownie na polubniu USA. A kto zmonopolizowal ten handel, zorganizowal go, oraz czerpal z niego kolosalne zyski? Boi sie pan chocby pomyslec? No to ja to napisze: robili to Zydzi. Dosc tylko wspomniec, ze targowiska niewolnikow byly pozamykane w zydowskie swieta religijne. A 200 niewolnikow to byl dzienny przerob sredniej wielkosci takiego placu targowego.
Pomozmy Ameryce panie Zakowski. Pomozmy jej sie oczyscic i pojsc dalej w procesie naprawiania starych krzywd. Wezwijmy dzisiejszych przemyslowcow, bankierow i finansistow aby uderzyli sie w piersi za to, co robili ich przodkowie.
Rozwiazywaniem problemow to nie jest ale na pewno jest gestem ladnym i znaczacym. Okazywanie wrazliwosci na krzywdy i proby zadoscuczynienia pobudzaja innych do stawiania sobie pytan na temat etyki i pomagaja w cywilizowaniu spoleczenstwa.
 
Picture of Arek Arek
by Arek Arek - Sunday, 24 April 2016, 4:15 PM
Anyone in the world

Tekst właściwie nie jest specjalnie odkrywczy. Teoretycznie wszystko to wiemy. Przynajmniej ci, którym chciało się czytać i rozumieć czytane.I NIC Z TEJ WIEDZY NIE WYNIKA. Mój wykładowca sprzed lat (ukłony – Panie Profesorze Kargul !) zwykł mawiać w chwilach rozdrażnienia : przeciętnie inteligentny szympans by to zrozumiał !!! Wraca, jak obłędny refren, wiersz i pieśń Marka Grechuty : „Korowód”. Tylko komu się chce myśleć i wyciągać z tego myślenia wnioski. Etyczne i praktyczne.a to mam. I na swój prywatny i nikomu nic do tego sposób właśnie dokonuję mojego zadośćuczynienia. Bardzo bardzo Panu dziękuję za wsparcie. I tak to zrobię ale zawsze to lepiej wiedzieć, że i inni myślą podobnie.

Jedna uwaga do tekstu: Ważne jest, że chodzi tu o zadośćuczynienie indywidualne a nie żadne społeczne, narodowe czy ogólnoludzkie. Ci ludzie po prostu działają na zasadzie „człowiek człowiekowi”. W kręgu obowiązywania moralności indywidualnej. Na tych ogólnych poziomach to tylko wykręty i wymówki albo usprawiedliwienie dla swojej niegodziwości: Bo oni Indian, bo i tak wszyscy umrą i bla bla.
 
Page:  1  2  ()